| | |

Warhammer Underworlds Spitewood

Co znaleźliśmy w Spitewood?

W tym lesie pełnym złośliwości trafiliśmy na kilka nowości, które urozmaiciły nasze Underworldsowe rozgrywki. Nadmienię tylko, że jest to dodatek do Embergarda więc fajnie mieć podstawkę lub dodatkowy zestaw kości, których akurat w tym pudełku nie znajdziemy.

Po pierwsze to otrzymujemy 2 nowe warbandy.

Kurnoth’s Heralds to majestatyczne, galopujące centaury, które najbardziej na świecie cenią sobie domowe zacisze. Ci zdeklarowani domatorzy uwielbiają robić biforki we własnym M4, ale kiedy już wyjdą na miasto i złapią odpowiednie tempo, to nic ich nie zatrzyma. Gdy uda się zainspirować lidera oraz Cullona to potrafią nawet nieźle przyłożyć. Szkoda jedynie, że nie zyskują wtedy dodatkowej obrony. To zdecydowanie by się im przydało.

Goblin i czterech krasnoludków to kolejna banda, która pojawiła się w tym dodatku. Ich główną mechaniką są demoniczne kości, które zwiększają pulę rzutów podczas ataku lub obrony. Aby to zrobić musimy delvować treasure tokeny czyli będzie to idealne dopasowanie dla decku Pillage and Plunder. Ich wojownicy mają dość standardowe staty, ale przynajmniej zainspirowani zyskują dodatkowe kości do obrony. Grisk pod względem wyglądu nie pasuje do całej bandy, ale kiedy dopasujemy jego pozycję na mapie to może wesprzeć swoich kolegów. Po prostu bajka.

Kolejną nowością są 2 nowe decki.

Hunting Grounds skupia się na tym byśmy wykonywali akcje w naszym domu. Nie chodzi tu jednak o sprzątanie czy składanie prania, ale raczej o siedzenie na czterech literach i czekanie, aż wróg sam do nas podejdzie.Czasami bywa to trudne do zrealizowania, biorąc pod uwagę, jak mocno jesteśmy zależni od ruchów naszych rywali. Chętnie nie będę grał tym deckiem biorąc pod uwagę jak słabo szło mi scorowanie nim za każdym razem.

Z kolei Deadly Synergy sprawiła, że jesteśmy wyjątkowo united co do tego, że to bardzo dobra talia. Polega ona tym by choć dwóch naszych fighterów stało obok siebie. Tak jak na wycieczce szkolnej, gdzie trzeba chodzić dwójkami. Większość celów opiera się na tym, a power karty zawarte w tym decku pomagają być jeszcze bardziej united. To idealna talia dla band z większą liczbą wojowników, które chcą w pełni wykorzystać bonus do celności wynikający z flankowania lub otaczania przeciwników

Spitewood wprowadza nową mapę z takim lekko leśnym klimatem. Zapewnia ona nowe feature tokeny i waystone hexy, które też lekko urozmaicą nasze rozgrywki. Waystone hexy pozwalają nam przerzucać kość podczas ataku oraz obrony jeżeli na takich stoimy. Aqua Ghyranis przekonuję nas do agresywnych wypadów na tereny przeciwnika, by na koniec rundy zdobyć punkt oraz by się podleczyć. Jest to fajnie urozmaicenie i w przyszłych dodatkach chętniej zobaczyłbym więcej takich tematycznych map i specjalnych tokenów.

Podsumowanie

Warhammer Underworlds Spitewood to pierwszy taki duży dodatek do nowej wersji mojego ulubionego skirmishowego Warhammerka. Głównym atutem tego zestawu jest urozmaicona zawartość, która zapewniła większą różnorodność naszym domowym pojedynkom.

Najlepszą rzeczą dla mnie jest wprowadzenie tematycznej mapy z nowymi feature tokenami. Liczę, że kolejne dodatki też zaowocują w takie funkcje.

Z dwóch nowych band chętniej zagram Blood of the Bull, których demoniczne moce zwiększają nasze szansę na obronę lub atak. Dodatkowo dołożę sobie do nich talię zapewniające im United i będzie to prawdziwe Deadly Synergy.

Ostateczny werdykt: Spitewood to nowe złośliwości do mojej Warhammerowej miłości.

[Samo zakup]

Podobne Posty