Cztery Sery

Cztery Sery czyli ulubiona pizza mojej żony i zarazem wciągająca gra planszowa. W grze wcielamy się w dostawców pizzy, którzy hulajnogami starają się jak najszybciej dostarczyć te pyszne placki.

pyszne placki

Rozkładamy planszę, rozdajemy każdemu 3 karty akcji, wybieramy postać, bierzemy kartę adresu i wpinamy pizzę w nasz pionek. Od teraz możemy już grać. Pamiętajmy, że to wyścig i rozgrywkę wygra gracz, który pierwszy doręczy 4 pizzę.

Pierwszy gracz rzuca kością. Następnie porusza się o wskazaną liczbę pól w dowolnym kierunku. Na kostce są wyniki od 1 do 3 więc daleko nie zajedziemy. Po rzucie możemy jednak zagrać dowolną liczbę kart akcji. Jeżeli mamy hulajnogę to poruszymy się w dowolnym kierunku o tyle pól ile wskazuje wartość na karcie. Kostka pozwoli wykonać dodatkowy rzut kością. Ciotka i kotek zablokuje komuś możliwość doręczenia pizzy na tym polu. Jednak możemy przekupić ciotkę ciastem, a kota rybą by sobie poszli.

Na planszy występują też specjalne pola i kiedy się na nich zatrzymamy rozpatrujemy ich właściwości. „Talerz” czyli pole, z którego pobieramy nowe pizze i adres. „Kostka” pozwala dodatkowo rzucić kością, a zamiana przesunie ciotkę lub kota na inne pole. Jeżeli zawitamy do domku to wymienimy naszą kartę adresu na inną z puli kart. Przejażdżka busem dostępna w rogu planszy może wydłużyć naszą drogą.

Jak skończymy naszą rundę to możemy odrzucić dowolną liczbę kart akcji i dobrać do trzech. Jak doręczymy pizzę to musimy wrócić na środkowe pola z talerzem by pobrać nowy adres i pizzę. Tak wygląda rozgrywka w czterech serach, a teraz sprawdźmy jak to wszystko smakuje.

Wygląd i komponenty

Ładne pudełko, ciekawe komponenty i spójny styl graficzny ze światem Treflików. Tak pokrótce określiłbym wygląd tej gry. Bardzo podoba mi się to, że nasze pionki są trójwymiarowe i posiadają wgłębienia, w których wkładamy nasze pizzę. Nadaje to takiej większej immersji i faktycznie możemy poczuć się, że ta pizza jest z nami.

Klimat

Przed zagraniem w ta grę nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak świat Treflików. To jest tak jakby świat Marvela, ale w bardziej kreskówkowej dziecięcej grafice. Możemy zagrać Treflikiem, Kurą, Małym Wujcio i Gondusiem. Nie mają oni swoich zdolności, ale ładnie się prezentują.

Wrażenia

Cztery sery zapewniają dynamiczną rozgrywkę, która zaskakuje swoimi możliwościami. Na początku byłem trochę sceptyczny do tej gry. Trochę bałem się czy jest to gra dla mnie, bo kojarzyła mi się raczej z takimi dziecięcymi grami. Rzucamy kością, przesuwamy pionek i to tyle. Jak pokazywałem tę grę znajomym to też tak myśleli i dziwnie na mnie patrzyli. Pewnie myśleli, że cofam się w rozwoju albo mi już totalnie odbiło. Jednak gdy wszyscy spróbowali czterech serów to byli bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Bo nie jest to wcale taka głupiutka gra. Wszystko to dzięki kartom akcji, które jeszcze bardziej urozmaicają rozgrywkę. Dodatkowy ruch możemy strategicznie zagrać by skończyć na specjalnych polach lub by poruszyć się jeszcze dalej. Czerwone karty kota i ciotki zblokują możliwość doręczenia pizzy na wybrany adres. Wprowadza to dość fajną negatywną interakcję, bo adresy wszystkich graczy są widoczne dla innych więc wiemy gdzie kto dąży i możemy mu przeszkodzić. Nie oznacza to oczywiście, że to koniec gry dla nas. Możemy przecież stanąć na polu domku i wymienić miejsce docelowe. Oczywiście może nam się trafić jakiś odległy adres i wtedy będziemy w potrzasku. Kota i ciotkę możemy przegonić jedzonkiem tylko musimy posiadać odpowiednie karty na ręce.

Podsumowanie

Gra zaskoczyła nas bardzo pozytywnie i wzbudziła spore salwy śmiechu wśród znajomych. Jest to raczej typowa pozycja dla najmłodszych, ale okazuje się, że dorośli też się będą dobrze bawić. Cztery sery jest bardzo smaczne dzięki szybkiej rozgrywce, delikatnej kombinacji kartami i fajnej, negatywnej interakcji. Tylko pamiętajmy – nie bądźmy złą ciotką i nie zostawiajmy hulajnogi na środku chodnika.

[Współpraca reklamowa z Trefl]

Podobne Posty