Leviathan Wilds Deepvale

Leviathan Wilds Deepvale przenosi nas w głąb krainy gigantów gdzie będą czekały na nas nowe wyzwania. Mechanicznie może za bardzo nie zmienia rozgrywki, ale przynajmniej obdarowuje nas dodatkową zawartością do jednej z moich ulubionych kooperacyjnych gier.

To zacznę od najważniejszej rzeczy czyli od Leviatanów. Tym razem na naszej drodze stanie siedem bestii, które będziemy musieli uzdrowić własnymi pięściami.

Pierwszym napotkanym przez nas kolosem był gigantyczny karaluch, z którego trzewi musieliśmy wykraść magiczny artefakt. Takie dungeons and jelitas.

Następnie zmierzyliśmy się z techno-wikingo-szkieletorem, który skupiał się na jednym graczu.

Później uleczyliśmy jeżozwierza, który zmieniał warunki wspinaczki po swoim ciele.

W kolejnym starciu udaliśmy się do siedliska, które obracało swoje kończyny tworząc nowe ścieżki do wspinaczki

Piąty kolos wymagał odrobaczenia. Przy okazji przypominał mi głowę ze Slay the Spire.

Przedostatnim bossem była jaszczurka, która zamieszkiwała jaskinie z lawą. By ją pokonać trzeba było ją ujeżdżacz niczym kowboj na dzikim zachodzie.

Na samym końcu czekała na nas grawitacja z Sandrą Bullock. Nie mogliśmy się połapać kto spada, a kto się wspina, ale była zabawnie. Mechanicznie jeden z bardziej rozbudowanych leviatanów.

Jak widzicie pod względem bossów jest jak zawsze bardzo różnorodnie. Takim, który najbardziej zapadł mi w pamięci jest to siedlisko, które wymagało ciągłego obracania ścieżek i znalezienie właściwego momentu do wspinaczki.

Ostatnią nowością z dodatku jest nowy bohater oraz nowa klasa postaci. 

Edge (nie ten z U2) pozwala zfocusować się za lekką stratę równowagi. Sama umiejka może nie jest jakoś super, ale za to ma on bardzo przydatną kartę, która pozwala mu dodać komuś punkt akcji, uderzyć lub złapać równowagę wybierając dwie z tych trzech opcji.

Klasa postaci Harvester zbiera energię na specjalnej kostce. Jak osiągnie ona limit to otrzymamy wtedy dodatkową dwustronną kartę, która umożliwi nam teleportacje lub uderzenie bardzo mocno w jakiś kryształ. Przez co mogliśmy zrobić naprawdę fajne zagranie.

Podsumowanie

Dla mnie to nadal świetna gra kooperacyjna, w której przez cały czas jesteśmy zaangażowani w rozgrywkę i pomaganie sobie nawzajem . Dodatek Leviathan Wilds Deepvale po prostu jeszcze bardziej wznosi się na wyżyny kooperacyjności dodając nowych leviatanów oraz zwiększając kombinację połączeń postaci aż do 81.

Może ten dodatek nie wnosi nic nowego do samej mechaniki gry, ale nie czuję takie potrzeby. Bo wystarczy mi różnorodność jaką zapewnia.

Ostateczny werdykt: Po prostu kocham Leviathan Wilds i z niecierpliwością czekam na kolejne dodatki oraz rozwój świata tych potężnych kolosów.

[Współpraca reklamowa z Moon Crab Games]

Podobne Posty